Zgromadzenie Sióstr Benedyktynek Misjonarek

Pax Christi

Aktualności » Echo z Ekwadoru

Echo z   Ekwadoru

przesyłamy serdeczne pozdrowienia z Ekwadoru. U nas wakacje, temperatury tropikalne , bo ponad 40 stopni i jak na klimat równikowy  przystało ulewy, które  trwają ponad 12  godzin! Obfite deszcze „Fenomen del Niño”, o którym może Siostry słyszały  w tym roku z powodu  wielu zniszczeń w Peru,  u nas przeszedł w tamtym roku. Ta katastrofa minęła   ciszej, bo u nas zawsze są powodzie i niestety rząd nic nie robi. Więcej! Wygląda to trochę  kabaretowo,  bo każdego roku dziwią się, że znowu zalało. A my  dziwimy się, że oni się dziwią i w dodatku nic nie robią żeby zapobiegać szkodom.  W  tamtym roku z powodu trzęsienia ziemi ( pierwsze 18 kwietnia) , wszystkie inne kataklizmy jak: wzmożona aktywność wulkanu, zalanie miasteczek,pól uprawnych i  wylanie rzek okazało się niewielkimi stratami. My też poniosłyśmy straty, nasz obraz Matki Założycielki namalowany na murze, niestety pod wpływem licznych trzęsien ( a było ich  ponad 2.000 tys. i dalej trwają w różnych miejscach Ekwadoru) i deszczy  uległ poważnemu i nieodwaracalnemu zniszczeniu. Każde wypowiedziane słowo to mało, żeby wyrazić nasz żal.

Ale wracam do wakacji, bo to specjalny  czas dla wszystkich, panie wychowawczynie na urlopach a dziewczynki  z dużym entuzjazmem  oczekują na wyjście albo wyjazd. Niestety, jako ośrodek opiekuńczy jesteśmy pod opieką sądu, gdzie wiele osób uważa,że ze względu na bezpieczeństwo dzieci  ( rodzice przemytnicy narkoryków, band, lub po prostu konfliktowi) nie powinny generalnie wychodzić. Ale jak to wytłumaczyć dziewczynkom , które od samego rana zaczynają refren: „Siostro, nudzę się”! To jedno z tych słów, których nie chce się usłyszeć. I w te wakacje refren ucichł, poszedł może sobie na wakacje! A my dziewczynkom zorganizowałyśmy wiele zajęć: plastycznych, muzycznych, techicznych, sportowych i kulinarnych. Zdarza się też, że planujemy wyjście czy wyjazd.

Szcególnym  jednak momentem była Nowenna do św. Benedykta. Pierwszy raz zorganizowana dla dzieci, z lękiem jak ukazać najprościej i najbliżej  postać św. Benedykta. Dziewczynki jednak po zobaczeniu medalu, w wersji dla nich namalowanej, bardzo  były zainteresowane  tajemniczymi literkami i  każdego dnia czekały na kolejną historię o św. Benedykcie. Szybko  poznały znaczenie  liter na medalu  i  nauczyły  się na pamięć bez naszej ingerencji czy prośby. Towarzyszyła nam piosenka, którą napisał Magno, przyjaciel  naszej misji, i  głośno przez 9 dni było słychać refren: „Benedicitnas, trabajo y oración” ( Benedyktynki, modlitwa i praca). Nowenna skończyła się świętowaniem, nie zabrakło torta i poczęstunku. Ale najważnieszym momentem było otrzymanie medalika albo krzyżyka  św. Benedykta. Dziewczynki same sobe zażyczyły i trudno odmówić było takiej prośbie.

Nowenna była przygotowaniem do świętowania naszego Zgromadzeniowego  Jubileuszu,który odbędzie się  30 kwietnia.  Nasz Jubileusz to taki „ wcześniak” i jak o wcześniakach mowa  to trzeba przypomnieć o  naszym Mikołaju, który w św. Benedykta był ochrzczony przez ks. Leona w naszej zakonnej kaplicy na Juan Eulogio. Mikołaj rośnie dalej przy naszej wspólnocie, biega i rozrabia. Pierwsze kroki rano kieruje do kaplicy, uwielbia przeglądać brewiarz (o zgrozo!) i interesuje  się różańcami ( można nam podesłać nowe! Wciąż brakuje!). Oddany Sercu Bożemu i Matce Bożej , omodlony przez wstawiennictwem św. Charbela, Benedykta, Antoniego i Józefa często nam choruje, przeziębia się z łatwością. Rozumie w języku polskim i hiszpańskim, tylko mówić nie chce jeszcze.  Modlimy się dla niego o dobrych opiekunów.

Zdjęcia dostępne są TUTAJ